Dwa miliony strat PKP Intercity za cztery pociągi – PKP Intercity bardzo szczegółowo analizowało ten rozkład jazdy. Oczywiście zauważyło zagrożenia, że pociągi znajdują się w bliskiej odległości [rozkładowej]: wojna cenowa, kanibalizowanie może doprowadzić do strat – zaczął prezes PKP Intercity Janusz Malinowski.
Jak podkreślił, trzy czwarte kursów zagranicznego przewoźnika – jak mówi o firmie RegioJet – w aktualnym rozkładzie jazdy, zostało przez niego samego odwołanych. Ta sytuacja miała "jednoznacznie wpłynąć na straty w PKP Intercity". – Jeżeli możemy mówić o jakiś stratach, to możemy mówić o 2 milionach utraconych przychodów. Nasze cztery pociągi były zastąpione pociągami zagranicznego przewoźnika – stwierdził prezes Malinowski.
Jak wynikało z prezentacji wyświetlonej podczas posiedzenia komisji, konkretnie chodzi o cztery połączenia kategorii Express InterCity Premium w okresie od 14 grudnia do 4 stycznia.
Szef PKP Intercity zaznaczył też, że odwołanie tylu połączeń praktycznie z dnia na dzień była bezpośrednią decyzją zagranicznego przewoźnika, a nie na przykład decyzją zarządcy infrastruktury. – Traktujemy to jako bardzo nieodpowiedzialne zachowanie, a najbardziej poszkodowani są pasażerowie – usłyszeliśmy.
PKP Intercity "ratuje" pasażerów, UTK wszczyna postępowanie Przypomnijmy, że
prezes Urzędu Transportu Kolejowego wszczął postępowanie w sprawie bezprawnych praktyk, które naruszają zbiorowe interesy pasażerów przez RegioJet. Z kolei od 5 stycznia w rozkładzie jazdy
PKP Intercity uruchomiło dodatkowe pociągi Pendolino (kat. Express InterCity Premium) między Warszawą a Krakowem. To jedynie ułamek z 530 składów, które codziennie uruchamia państwowy przewoźnik.